Moje wnętrzarskie hyggowanie Salon - Zródło: pinterest Full view

Moje wnętrzarskie hyggowanie

Przez ostatnie 6 lat przerobiłam 8 przeprowadzek! Porządki, usuwanie zbędnych rzeczy, pakowanie, przenoszenie pudeł do auta i targanie ich do nowego miejsca. Tak w kółko. Zazwyczaj przechodziłam przez to sama, czasem pomogła mama bądź przyjaciółka. Oczywiście nie musiałam tego robić. Było to związane z moją astrologiczną chęcią na życiowe zmiany. Jakiś czas temu powiedziałam sobie dość. Już nie chce latać z tymi pudłami i adaptować się do nowych miejsc.

Padła decyzja i szczęśliwie dzięki moim rodzicom nabyłam parę tygodni temu mieszkanie. Wreszcie będę miała swoją przestrzeń, którą tworzę od zera. Uwielbiam to 😉 Piękne wnętrza zawsze mnie pasjonowały. Kiedyś nawet chciałam zostać architektem wnętrz 🙂 Jednak nieumiejętność postawienia na papierze prostej kreski, minimalne artystyczne kompetencje skutecznie mi to utrudniły. No way – to nie dla mnie! Potrzebowałam natchnionej artystki, która zrozumie moje wizje – zarówno mieszkaniową jak i koncepcję na Oazę. Udało się znaleźć odpowiednią osobę:) Od kilku tygodniu pracujemy z Magdą Kostyrą nad dwoma wnętrzami, podsyłamy sobie pinterestowe inspiracje, idziemy małymi kroczkami do przodu.

Zdjęcia pięknych, przytulnych wnętrz zawsze cieszyły moje serce i oczy. Dlatego dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić klimatem, który stworzymy w moim domu.

źródło: pinterest
źródło: pinterest

Cudownie kiedy wchodzę do mieszkania i ma ono duszę właściciela. Pokazuje pasje, doświadczenia, posiada niepowtarzalny charakter 😉 Takimi elementami są półki z książkami, zdjęcia bliskich osób i te z podróży, mapy, obrazy 🙂 To wszystko jest dla mnie niesamowicie istotne. Bardzo się cieszę, że będę miała wreszcie miejsce, żeby wyeksponować pamiątki przywiezione z Azji, Kuby i Australii 🙂 Do tej pory aborygeński bumerang leży w szafie i czeka na idealną salonową półkę. Podobnie wietnamskie malowidło zawinięte w rulon. Ahh nie mogę się doczekać by je wreszcie oprawić i powiesić na ścianie 🙂

źrodło: pinterest
źródło: pinterest
źródło: pinterest

Mam ostatnio obsesję na punkcie drewna. Kocham je czuć pod stopami i dotykać rękoma. W związku z tym w moim wnętrzu pojawi się cudowna jasna, drewniana podłoga 🙂 Uwielbiam też dodatki, które sprawiają, że w domu czuje się bezpiecznie i spokojnie. Ulubione elementy to pachnące świece, które można zapalić wieczorem i posłuchać muzyki pijąc dobrą herbatę. Kocham też otulić się pięknym i miłym w dotyku kocem i dać sobie chwilę spokoju po wymagającym dniu w pracy. Rano wstać i powąchać ziół w kuchennych doniczkach. To się prawdziwe hyggowanie 😉

Wnętrze powinny dopełniać rośliny, najlepiej te duże 🙂 Mam nadzieję, że poczują moją miłość i przy odpowiedniej opiece będą żyły 😉 Do tej pory nie miałam ręki do roślin, ale ostatnie 3 kwiaty, które kupiłam parę miesięcy temu mają się dobrze. Uprzedzam, że to nie tylko mało wymagające kaktusy! 😉

Zarówno w Oazie jak i w szczęściologowym domu pojawią się rośliny w pięknych betonowych doniczkach od zaprzyjaźnionej firmy Fóbe z Katowic 🙂 Prawda, że wyglądają obłędnie?

źródło: http://www.fóbe.pl/
źródło: http://www.fóbe.pl/

Kochani, a co dla Was jest najważniejsze we wnętrzu domu? Proszę o garść porad i inspiracji 🙂 Obiecuję wnętrzarskie update co jakiś czas:)  Jestem mega podekscytowana realizacją swojej wizji 🙂

Tymczasem życzę Wam cudownego, pełnego słońca tygodnia!

Szczęśliwiej!