Wolontariat MMI- czyli o prawdziwym społecznym pięknie! FullSizeRender Full view

Wolontariat MMI- czyli o prawdziwym społecznym pięknie!

W ciągu czterech ostatnich dni przeżyłam wiele emocjonujących chwil, poznałam mnóstwo inspirujących ludzi, płakałam, śmiałam się i rozwijałam. Brałam udział w wydarzeniu, które w dużej części dwa lata temu zmieniło moje myślenie o pieniądzach i bogactwie. Bogactwie, które nie tylko dotyczy naszego stanu konta i sposobu myślenia o finansach, ale to, jakimi jesteśmy ludźmi, jak bardzo inspirujemy innych do rozwoju, jak chcemy pomagać, czym wartościowym chcemy się dzielić ze światem. Szkolenie „Millionaire Mind Intensive” to program autorstwa T.Harva Ekera, mulitimilionera, od wielu lat zajmującego się psychologią osiągnięć i podejściem do finansów osobistych. Tym razem, dzięki praktykom zawodowym mogłam zobaczyć jak przygotowanie takiego eventu wygląda od zaplecza. Brało w nim udział 1600 osób i trwało ono przez 3 pełne dni. Dla nas- osób pracujących w firmie, wolontariuszy i wszystkich pomagających przy realizacji, a więc również dla ekipy dźwiękowców i realizatorów trwał 4 dni. Już w czwartek mieliśmy dzień techniczny. Trzeba było przygotować hale, masę rekwizytów dla uczestników i podzielić obowiązki.

FullSizeRender_1

Zdecydowałam się działać wspólnie z ponad 50 wolontariuszami:) Wspaniali, otwarci ludzie, w różnym wieku, z różnymi doświadczeniami, wszyscy chcą pomagać innym w dążeniu do rozwoju i spełniania swoich marzeń. Rzadko zdarza mi się to, żeby znać kogoś jeden dzień i czuć to, że tak wiele nas łączy, że tworzymy jedną, wielką, rozwijającą się „rodzinę” 🙂 Jesteśmy na Ty, bez względu na wiek. Działamy zespołowo, pomagamy sobie, jeśli ktoś czegoś nie umie zrobić, albo nie domaga, prosimy o wsparcie:) Jest wymagająco! Wcześnie wstajemy, późno wychodzimy, czasem trzeba być już na 6;30, pracujemy po 16 h. Na koniec dnia nogi odmawiają posłuszeństwa, oczy są zaczerwienione ze zmęczenia. Jak sobie z tym poradzić? Podnosić energię! W jaki sposób jeśli prawie nie ma czasu na sen?

Fizjologia+ focus+ język

Triada Anthonego Robbinsa! Fizjologia: czyli skaczemy, tańczymy, klaszczemy, przybijamy sobie piątki, celebrujemy każdy nasz indywidualny i zespołowy sukces:) Focus: skupiamy się na pozytywnych przeżyciach ludzi, pielęgnujemy pozytywną energię, skupiamy się na rozwoju swoim i uczestników wydarzenia. Programujemy się na sukces. Język: używamy słowa wyzwanie, zamiast problem! 

FullSizeRender_2

Atmosfera pracy jest fantastyczna. Firma dba o nasze dobre samopoczucie, w żywy sposób budując naszą integracje, poczucie sensu tego, co robimy a także zapewniając nam pyszne jedzonko. To, w jaki sposób działamy i to, że eventy rozwojowe organizowane przez Milewski& Partnerzy odmieniają życia tysięcy ludzi w Polsce sprawia, że niektórzy z wolontariuszy uczestniczą w każdym z organizowanych przez firmę wydarzeń:)

Zaobserwowałam, że to, co czyni te szkolenia wyjątkowymi to, że ludzie mogą się na nich wybawić. Nie tylko dostają solidną dawkę wiedzy. Mogą cieszyć się, śmiać, tańczyć, śpiewać. Na co dzień raczej nie mamy do tego przyzwolenia bez spożywania alkoholu. Tutaj w jednym rzędzie może siedzieć prezes poważnej firmy i student, albo nawet nastolatek. Razem celebrują to, co w życiu udało im się zrealizować i wizje przyszłości, które stworzyli w swoich umysłach.

FullSizeRender_4

Najpiękniejszy dla mnie moment to zakończenie. Nie dlatego, że będę mogła wreszcie odsapnąć. Był to moment docenienia wszystkich osób, bez których to wydarzenie nie mogło by się odbyć. Trener prowadzący szkolenie wywołuje nas- WOLONTARIUSZY! Wspólnie z grupą na moment wybiegamy na środek, w rytm energetycznej muzyki. 1600 osób klaszcze nam i dziękuję. Czujemy się niesamowicie! Po zakończeniu części dla uczestników mamy swoje pożegnanie. Najpierw podziękowanie od Barbary Wrzosek– szefowej:) Słyszymy masę ciepłych słów i dostajemy babeczki!

daugh

Następnie do ekipy przychodzi Daugh Nelson i Arnon Bar Nes– dwóch wybitnych trenerów prowadzących całe wydarzenie. Podziękowania, płaczemy z radości i z dumy, że są tam z nami:)

Podsumowując jestem szczęśliwa, że mogłam uczestniczyć w tak wyjątkowym wydarzeniu! Wiem, że to nie ostatni event tej natury, w którym z radością wezmę udział. Dlaczego chce to robić? Bo widzę w tym prawdziwe PIĘKNO! Piękno działania ludzi nie idealnych wizualnie, często po ciężkich doświadczeniach życiowych, czasem chorobach, którzy się nie poddają. Walczą o swoje zdrowie, swoje szczęście i żyją również dla innych! Pierwszy raz w życiu wiem, że jestem we właściwym miejscu!

Szczęśliwiej! 

 

Related Articles

  • Justyna Poręba

    Chciałoby się do tego wsystkiego wrócić.. 🙂

  • Szczęściolog

    Kolejne doświadczenia przed nami Justyna:) Już w październiku i listopadzie kolejne wezwania i wzruszenia:)

  • Z chęcią przyłączyłabym się do wolontariuszy przy następnym tego typu evencie, bo brzmi to wszystko rewelacyjnie! Jest energia, wspaniali ludzie, od których można się dużo nauczyć, czyli wszystko to co lubię! 🙂

  • Szczęściolog

    Czekamy na Ciebie z otwartymi ramionami! Takiej energii jak Twoja nam trzeba:)

  • Zgadzam się ze wszystkim w jakichś 90% 🙂 Czułem się doceniony cały czas, nie tylko pod koniec 😉 A ostatnie zdjęcie… nie oddaje magii i mocy chwili. Staliśmy wokół w ponad 50 osób, z radością i satysfakcją w oczach. Dough i Arni dziękowali nam z serca, starając się utrzymać kontakt wzrokowy z każdym i byli tłumaczeni przez samego Tomasza Kućmę. Bardzo epickie 🙂

    Dziękuję za artykuł, Ola. Mam nadzieję, że do zobaczenia na jesieni.

    • Michał zgadzam się! Zdjęcia i tekst nie oddają atmosfery i emocji, towarzyszących temu wydarzeniu! 🙂 Tak jest zawsze. Wie, ten kto tego doświadczył! Z całą pewnością widzimy się już w październiku! Pozdrawiam gorąco! 🙂

  • Szczęściolog

    Michał zgadzam się! Zdjęcia i tekst nie oddają atmosfery i emocji, towarzyszących temu wydarzeniu! Tak jest zawsze. Wie, ten kto tego doświadczył! Z całą pewnością widzimy się już w październiku! Pozdrawiam gorąco!