• Home  /
  • Motywacja   /
  • Osobisty post o dorosłości i odpowiedzialności

Osobisty post o dorosłości i odpowiedzialności

Ostatnie tygodnie były u mnie bogate w poważne rozmowy o życiu. No i deklaracje. Co dalej ze mną będzie? Co zamierzam robić po studiach, z czego żyć? Czy przybiorę plan i wreszcie konsekwentnie będę go realizować? Takie pytania zadawali mi rodzice. Czas dorosnąć! Mówię to już z pewną dojrzałością, której napływ przez ostatnie tygodnie odczuwam. Oczywiście z chęcią zostawię w sobie cząstkę dziecka, które czasem broi, robi głupoty, śmieje się i skaczę w deszczu.

Jednak pewne sprawy trzeba poukładać. Rozmowa z rodzicami nie była dla mnie łatwa. Najpierw chciałam rzucić jakimś niemiłym tekstem i zwiać z domu, trzaskając drzwiami. W końcu ciężko przeszło mi przez gardło „Macie racje, muszę się ogarnąć”. Przez kolejny tydzień, podczas urlopu rodziców zastanawiałam się co z tym wszystkim zrobić. Wymyśliłam! Wiem już co zrobię, żeby zapewnić sobie fajne życie. Chce włożyć w to pracę i wysiłek! Wiem w jakim kierunku pójdę zawodowo przynajmniej przez następne dwa lata mojego życia. To konkretny projekt, który będzie wymagał ode mnie wielu godzin nauki i pojmowania swoim umysłem rzeczy, do których nie mam wybitnego talentu. Wiem też, że do tego pomysłu muszę dodać inną inicjatywę, która będzie wnosić wartość w życie innych ludzi. Muszę pomagać, muszę kreować, muszę budować poczucie wartości innych. Bez tego nie będę szczęśliwa. Mam już kroki, które chcę podjąć. Codziennie wstaje z łóżka o 7, nie o 11 jak do tej pory w dni, w których nie muszę być na uczelni. Idę na przód. Wszystko się układa.

Nagle ciach! Ktoś podkłada mi nogę. Przez pierwsze parę dni staram się nie wywrócić, trzymać emocjonalnie. Niestety upadam. Idę na drinka jednego, drugiego, jest mi źle. Znów mam POWÓD żeby nie realizować planu, żeby się poddać. Bo przecież ktoś robi mi krzywdę. Mogę się wytłumaczyć, jestem kobietą, przeżywam, mam prawo. Po kilku dniach mówię sobie „Dasz radę, jesteś dorosła i coraz bardziej odpowiedzialna za swoje życie. Jeśli za parę lat chcesz mieć dzieci, to teraz musisz się nauczyć odpowiedzialności za siebie, tak aby być coraz silniejsza, żeby poradzić sobie w każdej sytuacji.”

Wstaję i idę dalej! Codziennie realizuje kroki, które prowadzą mnie do wizji życia, jakie sobie wymarzyłam. Już nie słowa, a czyny teraz się liczą i KONSEKWENCJA!

Nie wszystko jeszcze umiem poukładać. Nie w każdej sferze. Bo przecież życie to nie tylko poczynania zawodowe. Jest ileś ważniejszych aspektów, ale nie wszystko na raz:) Po kolei. Pierwsze puzzle w układance zostały ułożone!

Szczęśliwiej!

  • Świetny post! Trzymam kciuki za konsekwencję i żeby wszystko Ci się udało – zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym.

  • Szczęściolog

    Dziękuję Przyjaciółko! Ludzie tacy jak Ty są dla mnie inspiracją!