Wyzwaniowy zawrót głowy

Wyzwaniowy? Co to za słowo? Jedyne, które mi się dobrze rymowało i pasowało do dzisiejszej treści. Jeśli mogłam stworzyć słowo SZCZĘŚCIOLOG, które wielu ludziom się podoba to dziś również pozwalam sobie na słowotwórstwo.

Ostatnio ktoś powiedział, że brakuje mu moich wpisów. Odkąd dołączyła do mnie Edyta, fanpage żyje! Za co jestem bardzo wdzięczna! Jest on bogaty w treści motywacyjne: cytaty, filmy, opisy ciekawych osób:) Jednak brakuje troszkę mnie, moich przemyśleń i tego co się u mnie dzieje. Jakoś ostatnio nie miałam weny, muszę przyznać. Nie żeby mało się działo, stanowczo było tego, aż za dużo i może dlatego nie miałam już siły na pisanie:) Dzisiaj pomimo fizycznego zmęczenia mam wyjątkowo dużo zapału, żeby coś Wam opowiedzieć.

A więc u mnie totalny zawrót głowy…  Być może przeprowadzka poza moje ukochane Katowice. Wszystko dla nowego przedsięwzięcia, które postanowiłam podjąć. Zajmuje ono sporo mojego czasu i wymaga ode mnie dużej koncentracji. Dzisiaj cały dzień spędziłam we Wrocławiu, gdzie projekt dynamicznie się rozwija przy koordynacji kilku, wyjątkowych osób:) Jaka branża? Nie moja. Nie moja dotychczas. Nie szkolenia, nie psychologia. Czyli wyzwanie! I to duże. Ktoś postanowił wrzucić mnie na głęboką wodę. Ktoś albo ja sama w sumie:) To ja podjęłam tą decyzję, że pomimo nie dużej znajomości branży postaram się nie utopić. Co ja gadam? Chcę nie tylko przetrwać, ale również codziennie być coraz lepsza, specjalizując się w branży, która zapewni mi satysfakcjonujący poziom życia:) Czyli wysoki poziom.

Podczas dwóch dzisiejszych spotkań z ekspertami starałam się panować nad swoim strachem. Nad myślami o tym, jak duże jest to dla mnie wyzwanie, jak wielu rzeczy jeszcze nie wiem. Chcę do tego podejść jak do próby moich sił! Czegoś pozytywnego, co mnie rozwinie, da mi sporo lekcji! Parę dni temu usłyszałam od Martyny Wojciechowskiej takie zdanie „Gdy stoję w drzwiach samolotu, z przyczepionym spadochronem boje się. To zupełnie naturalne, ale to nie znaczy, że nie skaczę”.

Cieszę się, że będę zaangażowana w sprzedaż produktu dobrej jakości. Bo to jest dla mnie najważniejsze. Ciekawy, wartościowy produkt i ambitni ludzie zaangażowani w projekt! To według mnie dwie składowe sukcesu biznesowego!

Więcej o tym niebawem, będę się z Wami dzieliła moimi małymi osiągnięciami. Może ktoś z Was będzie zainteresowany tym, nad czym pracuje:) Na razie brzmi tajemniczo i tak pozostanie jeszcze przez najbliższe tygodnie:) A jak Wasze przedsięwzięcia? Podzielcie się małymi i dużymi sukcesami, tak abyśmy mogli nawzajem być dla siebie inspiracją! 

Szczęśliwiej!

Ola

 

  • Studia, blogowanie, praca – czuję się trochę jakbym miała 3 etaty. Ale robię to co kocham, więc nie narzekam. Poza tym lubię żyć na wysokich obrotach 😉 Trzymam kciuki za Ciebie i mam nadzieję, że przeprowadzisz się do mojego pięknego Wrocławia… 😉